Najbliższe spektakle:
2018-05-22 19:30
Kup bilet
2018-06-12 19:30
Kup bilet
2018-06-13 19:30
Kup bilet

O spektaklu

 

Sèbastien Thièry

„KASTA LA VISTA” (Cochons d’Inde)

przekład – Bartosz Wierzbięta
reżyseria i scenografia – Ewelina Pietrowiak
współpraca scenograficzna i kostiumy – Małgorzata Bursztynowicz
muzyka – Michał Górczyński
projekcja video – Michał Michalski
premiera: 28 kwietnia 2011 

 

 

Występują:
Klient – KRZYSZTOF TYNIEC
Pracownik banku – ARTUR BARCIŚ
Kobieta – MARZENA TRYBAŁA
Matka – MARIA CIUNELIS
Staruszka – ELŻBIETA KĘPIŃSKA (gośc.)

 

Jacek Kraft to agent nieruchomości, który z powodzeniem prowadzi zawodową działalność. Pewnego dnia przychodzi do banku, aby wypłacić pieniądze. Nieoczekiwanie pojawiają się kłopoty z realizacją transakcji, a z pozoru błaha sprawa urasta do poważnego problemu. Jacek przestaje być panem własnych pieniędzy…
i życia. Zaczyna się ryzykowna gra.
„Kasta la vista” to komedia absurdu, przewrotny i pełen czarnego humoru traktat o współczesnym świecie: pozornej sprawiedliwości, równości i wolności w dobie powszechnej globalizacji.

 

Spektakl nagrodzony na FESTIWALU KOMEDII „TALIA” w Tarnowie (2011) oraz na KATOWICKIM KARNAWALE KOMEDII (2012).

 

Czas trwania spektaklu: 1 godz. 30 min.
Informacje dotyczące cen biletów, planu widowni i kasy biletowej są dostępne na stronie BILETY.

 

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. 

 

Recenzje

 

„Kasta la Vista” w Ateneum

Spektakl ma obrazować współczesne społeczeństwo, brak równości i sprawiedliwości. Sztuka napisana jest przez obcokrajowca i próba przeniesienie niektórych znaczeń tekstu na grunt polski nie została zwieńczona sukcesem. Spektakl ma jednak dwa atuty: świetną obsadę i dobrze zrealizowane efekty multimedialne.

Katarzyna Jaroszewska, http://stacjakultura.pl/30.10.2011

 

Klient w banku bez klamek
Pełną absurdu i czarnego humoru komedię Francuza Sebastiena Thiery’ego reżyseruje Ewelina Pietrowiak. W roli 54-letniego agenta nieruchomości Jacka Krafta zobaczymy Krzysztofa Tyńca. Mężczyzna pewnego dnia jak zwykle przychodzi wypłacić pieniądze ze swojego konta, ale zostaje uwięziony przez bezdusznych bankowców. Nagle znajduje się w sytuacji bez wyjścia. Nie może opuścić budynku, musi składać wyjaśnienia i nie rozumie, dlaczego go to spotyka…
– Skojarzenia z „Procesem” Kafki są oczywiste – mówi Ewelina Pietrowiak. – Ten tekst to przede wszystkim absurdalna, bardzo śmieszna komedia. Ale jej siłą jest drugie dno zawierające głębokie przemyślenia dotyczące naszej egzystencji i dzisiejszego świata.
W banku Kraft musi stawić czoła urzędnikowi (Artur Barciś), który sam o sobie mówi, że jest pozbawiony uczuć – nic go nie cieszy, nie smuci i nie złości. Jest tak oddany swojej pracy, że nawet mieszka w podziemiach banku.
– To człowiek, którego najczęściej obojętnie mijamy na ulicy. Niczym się nie wyróżnia z szarego tłumu – dodaje Ewelina Pietrowiak. – Ale okazuje się, że również nim targają namiętności i pragnienia.

 

Julia Rzemek, Rzeczpospolita nr 94 – Po godzinach, 22.04.2011

 

Kobieta nie gorsza niż kobiece demony
Z Eweliną Pietrowiak rozmawia Agnieszka Rataj
–  Zaczynałaś od klasyki sztuk mocno psychologicznych: Geneta, Ibsena, Bergmana. Skąd nagle w twoim repertuarze komedia Sébastiena Thiéry’ego?
Ewelina Pietrowiak: To pierwsza rasowa komedia, z którą się mierzę. Ten gatunek to nie moja parafia i w tym przypadku sztuka wybrała mnie. Dyrektor Izabella Cywińska zaproponowała mi zrealizowanie tego tytułu. Spodobał mi się od razu, ale postanowiłam najpierw przeczytać tekst z aktorami. Czytanie wyszło świetnie, zabrzmiały wszystkie dowcipy, absurdy i rewelacyjny przekład Bartosza Wierzbięty. W trakcie pracy okazało się, że reżyserowanie czarnej komedii może być równie pociągające, jak i reżyserowanie ponurych sztuk o kobiecych demonach. Nad gatunkiem się nie zastanawiam, nie wymyślam dowcipów ani grepsów, opowiadam po prostu historię pewnego faceta. Dla niego samego bynajmniej niewesołą.

(…) – Co oznacza tytuł „Kasta la vista”?
Tłumacząc literalnie – nic. To licentia poetica tłumacza, ale jeśli poznamy oryginalny tytuł, który po polsku brzmi: „Świnka morska”, zrozumiemy potrzebę stworzenia nowego. Słowo „kasta” jest kluczem do tej opowieści, natomiast wyrażenie „Kasta la vista” to raczej gra słów. Brzmi zaczepnie i nie wiadomo, o co chodzi – mi się podoba.
– Poza wątkami komediowymi „Kasta la vista” dotyka też tematu współczesnej globalizacji. W jaki sposób?
Polski Bank zostaje przejęty przez indyjską grupę kapitałową Bank of India – to zdanie pada w sztuce i jest punktem wyjścia do jakiejś interpretacji. Dla mnie osobiście ważniejsze jest to, co pod wpływem konkretnych, nawet dość absurdalnych okoliczności, dzieje się z człowiekiem, nie będzie więc żadnych manifestów politycznych. Co nie znaczy, że zamykam pole do przemyśleń na temat globalizacji czy antyglobalizacji. Wyznawcy, entuzjaści lub przeciwnicy obu nurtów znajdą coś dla siebie. (…)

 

Agnieszka Rataj, Życie Warszawy nr 98, 28.04.2011