fot. Bartek Warzecha

 Najbliższe spektakle:
2017-09-26 19:00
Kup bilet
2017-09-27 19:15
Kup bilet
2017-10-24 19:15
Kup bilet
2017-10-25 19:15
Kup bilet
2017-10-26 19:15
Kup bilet
2017-12-21 19:30
Kup bilet
2017-12-22 19:30
Kup bilet

 

 

O spektaklu

„NASTASJA FILIPOWNA” na motywach „Idioty” Fiodora Dostojewskiego
według pomysłu ANDRZEJA WAJDY

 

adaptacja i reżyseria – Andrzej Domalik
przekład – Jerzy Jędrzejewicz
scenografia – Marcin Stajewski
kostiumy – Jagna Janicka
światło Katarzyna Łuszczyk
premiera: 15 grudnia 2013 r. 

W spektaklu wykorzystano muzykę Tomasza Stańki
z płyty Peyotl-Witkacy (POLONIA RECORDS)

 

Występują:
Myszkin – GRZEGORZ DAMIĘCKI
Rogożyn – MARCIN DOROCIŃSKI 

 

 

„Idiota”, jak zresztą kilka innych powieści słynnego pisarza, był już adaptowany na polskie sceny, ale spektakl pod tytułem „Nastasja Filipowna” pojawił się w historii teatru tylko raz: w roku 1977 na scenie krakowskiego Starego Teatru wyreżyserował go Andrzej Wajda. W głównych i jedynych rolach wystąpiło dwóch aktorów, Jan Nowicki jako Rogożyn i Jerzy Radziwiłowicz jako książę Myszkin. Trzecią, niewidoczną bohaterką przedstawienia był trup tytułowej Nastasji Filipowny, byłej kochanki ich obu. Głośny ów spektakl został zaliczony do najwybitniejszych osiągnięć współczesnego teatru w Polsce i na świecie.

Andrzej Domalik skorzystał z pomysłu Wajdy, ale jego adaptacja, więc także projektowana inscenizacja, są niezależnym autorskim dziełem scenarzysty-reżysera. W roli fałszywego Chrystusa-„idioty”, księcia Myszkina, wystąpi Grzegorz Damięcki, w roli „miliardera w kożuchu”, mordercy Rogożyna – Marcin  Dorociński.

Będzie to rzecz o wielkiej miłości i równie wielkiej zdradzie, o okrucieństwie zazdrości i wszystkich innych „przeklętych problemach” duszy, z jakich słynie twórczość genialnego Rosjanina.

Nie należy się spodziewać, że będzie grzecznie i miło, bo nie będzie. Ale wielkość Dostojewskiego także w tym, że nie obiecując raju na ziemi, zajrzał w głąb ludzkiej natury jak nikt inny.

 

Czas trwania spektaklu: 1 godz. 15 min. Uwaga! Ze względu na sposób inscenizacji sztuki spóźnieni widzowie nie będą mieli możliwości wejścia na widownię.
Informacje dotyczące cen biletów, planu widowni i kasy biletowej są dostępne na stronie BILETY.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. 

Plakat

Grzegorz Damięcki i Marcin Dorociński w spektaklu "Nastasja Filipowna"

Recenzje

 

 „Szaleństwo, gorączka”

 

Trzej panowie – Dostojewski, Dorociński, Damięcki – to wystarczająca rekomendacja, by zobaczyć „Nastasję Filipowną” w warszawskim Teatrze Ateneum.

 

Przedstawienie Andrzeja Domalika, choć – tak głosi afisz – powstałe według pomysłu Andrzeja Wajdy, nie jest powtórzeniem jego słynnej realizacji z krakowskiego Starego Teatru z roku 1977. (…)

W Ateneum ten sam jest tylko punkt wyjścia. Ostatni rozdział wielkiej powieści Dostojewskiego, rozmowa Rogożyna i Myszkina, ich wspólne szaleństwo, wszechogarniająca gorączka. A za drzwiami ciało Nastasji – miłości życia każdego z nich. (…)

Szef Ateneum reżyseruje spektakl dyskretnie, pozostawiając wykonawcom niemal pustą przestrzeń Sceny 61. Liczą się słowa i emocje. Scenograf Marcin Stajewski nie chce odciągać uwagi od wykonawców. Daje im krzesła, by mogli naprzeciw siebie usiąść, i chyba tylko tyle. Jagna Janicka doskonale charakteryzuje Myszkina i Rogożyna kostiumami. Geometrycznie, w trójkąt uformowana marynarka Rogożyna optycznie go poszerza, sprawia wrażenie dominacji. W dodatku Marcin Dorociński chodzi na lekko ugiętych nogach, jakby w ten sposób dawał upust szaleństwu bohatera albo czaił się do skoku. Z kolei sweter Myszkina – Grzegorza Damięckiego opina go ciasno, jakby stanowił pancerz, dodatkowo zamykał go w sobie i krępował mu ruchy. Piszę tak dużo o detalach spektaklu, bo mam wrażenie, że tym razem są one pierwszorzędnej wagi. Bez któregokolwiek z nich „Nastasja Filipowna” byłaby innym, znacznie gorszym teatrem.

Najwięcej zależy jednak od aktorów. Andrzej Domalik mówi w programie do spektaklu, że myślenie o „Nastasji Filipownej” zaczęło się właśnie od nich, bo jak się ma w zespole Dorocińskiego i Damięckiego, to nie można tego zlekceważyć. Myślenie w swej prostocie genialne. Dające przy tym szansę na powrót na Powiśle teatru aktorskiego, w najlepszym tego słowa rozumieniu. Nie będzie niczego złego w tym, że pierwszą motywacją widzów będzie chęć zobaczenia na scenie dwóch panów D. Trzeci – Dostojewski – wcale na tym nie straci. (…)

Jacek Wakar, Polskie Radio, „Dziennik Gazeta Prawna” nr 249 – dodatek Kultura z 27.12.2013

 

Damięcki i Dorociński grają „Idiotę”

 

Bardzo dobrzy aktorzy, świetny tekst, ciekawa reżyseria – kiedy w spektaklu pojawia się przynajmniej jeden z tych elementów już można prognozować, że sztuka nie będzie stratą czasu, natomiast wszystkie trzy, pojawiające się na scenie razem to teatralna uczta. (…)

Sztuka „Nastasja Filipowna” na motywach powieści „Idiota” prezentuje to co u Dostojewskiego najciekawsze. Emocjonalną interakcję między postaciami Myszkina i Rogożyna, którzy związali swoje losy już na pierwszej karcie powieści. W przyjaźń tę wkraczają uczucia do tajemniczej i zjawiskowo pięknej kobiety, tak podobne i tak różne jednocześnie.

(…) Rozmowa Myszkina z Rogożynem odbywa się w atmosferze ponurej i grobowej. Taka też jest scenografia, przypominająca obszerne mieszkanie powieściowego Rogożyna. Trzy pokoje. Jeden jest sypialnią, w której znajdują się gnijące już zwłoki Nastasji Filipowny, nie jest widoczny, pali się w nim jedynie świeca. Ciemna przestrzeń po prawej stronie i drzwi na środku. Z przodu sceny ustawiono dwa krzesła, tak żeby osoby na nich siadające były ustawione twarzą do siebie, a profilami do publiczności. Całości tej tajemniczej i grobowcowej atmosfery dopełnia muzyka unosząca się nad sceną.

Andrzej Domalik z pewnością zapisze się bardzo pozytywnie w pamięci bywalców teatrów w tym sezonie. Pokazał spektakl, w którym aktorzy mogli zaprezentować na co ich stać, wybierając przy tym tekst wcale nie taki łatwy w odbiorze, zwłaszcza dla tych, którzy „Idioty” nie czytali. Przewijają się w nim bowiem dialogi Rogożyna i Myszkina z początku ich znajomości, ostatniego rozdziału oraz najciekawszy z fragmentów, w którym Książę wraca do Petersburga z Moskwy. W treść wplątane są również inne niewielkie fragmenty wypowiedzi księcia, które znajdziemy np. w rozmowie Myszkina z generałową Jepanczyn. Wszystko to składa się w całość, jednak nie chronologicznie, dlatego widzowie nie znający powieści mają zapewne inny odbiór niż ci, którzy widzieli zarówno inne inscenizacje jak i czytali książkę.

Marta Górska, kulturaonline.pl