KINOTEATR MUMIO
WELCOME HOME BOYS

Występują:
Dariusz Basiński
Jacek Borusiński
Tomasz Drozdek – multiinstrumentalista

oraz na ekranie:
Jadwiga Basińska i wielu innych

Producent spektaklu – MUMIO przy udziale Narodowego Centrum Kultury

Zobacz film reklamujący spektakl!

Mumio to sceniczne szaleństwo – inscenizacyjne,  literackie, muzyczne oraz konsekwencja w realizowaniu swojej, oryginalnej wizji humoru. Mumio uwielbia wszelkie ludzkie potknięcia i niezręczności. Nie wyśmiewa ich jednak – podchodzi do nich z czułym zainteresowaniem i prezentuje w spektaklach przy pomocy doskonałego warsztatu aktorskiego.

Nowy spektakl „Welcome Home Boys” to…
– wielowątkowa, porywająca opowieść o braterstwie, miłości, przyjaźni, sile i słabości
– podroż pełna zaskoczeń i wypróbowanego komizmu spod znaku MUMIO
– rewelacyjne teksty, mistrzowskie aktorstwo, dbałość o każdy szczegół i nowoczesny poziom realizacyjny
– oryginalna oprawa muzyczna na żywo
– zaproszenie do odkrycia w sobie najróżniejszych rodzajów śmiechu

 

Zamiast kluczyć i mamić, powiem od razu, bardzo wyraźnie: „Welcome Home Boys” – nowe przedstawienie grupy teatralnej MUMIO jest znakomite. Jest oszałamiające (…) Zdumiewa synchronizacja tego, co dzieje się na scenie, z tym, co ukazuje się na ekranie. Ta zachwycająca precyzja obejmuje jeszcze jeden element – żywą muzykę, wykonywaną przez wybornego multiinstrumentalistę Tomasza Drozdka…  M. Stokowski, pisarz

Dialogi prowadzone przez aktorów stojących na scenie z tymi na ekranie (w większości przypadków Basiński i Borusiński rozmawiali z… Basińskim i Borusińskim) to prawdziwy majstersztyk. Wielkie brawa dla artystów za ogarnięcie tej mieszanki teatru, kina, muzyki granej na żywoRafał Zieliński, Wyborcza.pl

W sposób zabawny Mumio przedstawia historie, które w rzeczywistości byłyby trudne, poważne, które zahaczają o ludzkie nieszczęścia i grzechy. O konieczność przyznania się do własnych, nieuniknionych słabości… Jarema Piekutowski, Więzi

Takiego dynamitu się nie spodziewałam. Mumio nie ma dla żuchw publiczności litości. To przecież zwichnąć sobie coś można.   Maria, komentarz z fb